Czy roboty nas zastąpią?

Nigdy się nie spóźnia. Nie choruje. Nie będzie kręcił nosem, gdy szef zarządzi pracę w nadgodzinach. Brzmi jak pracownik idealny? Już niedługo pojawi się w wielu firmach.

To, że w perspektywie kilkudziesięciu lat na rynek pracy wkroczą roboty, nie jest jedynie luźną prognozą, lecz faktem. Bogatsze przedsiębiorstwa są zmuszone do inwestowania a w automatyzację, ponieważ na rynku jest coraz mniej rąk do pracy. I, co najgorsze, nic nie zapowiada, że ich przybędzie.

Nieubłagana demografia

2,3% – tyle w Japonii wynosi stopa bezrobocia. W pierwszej chwili ten wynik może zachwycić. Refleksja przychodzi nieco później. Japońscy przedsiębiorcy mają ogromny problem, ze znalezieniem pracowników. Na przestrzeni ostatnich kilku lat podwoiła się liczba firm, które, w związku z niedoborem kadr, ogłosiła bankructwo. Poza tym w Japonii od lat utrzymuje się niski poziom dzietności. Potwierdza to najnowszy raport Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Dane są alarmujące – ze względu na deficyt siły roboczej, w 2050 r. będzie mniej o 25% pracowników. Japończycy muszą zacząć otwierać się na pracowników z zagranicy. Skąd ich wziąć?

Problem braku personelu nie dotyczy jedynie Japonii. Zmaga się z nim wiele państw, w tym Polska. Na polskim rynku pracy tzw. rynek pracownika utrzymuje się od dłuższego czasu. Wiele branż zmaga się z deficytem pracowników. Obecnie ratunkiem dla polskiego rynku pracy są imigranci, głównie z Ukrainy. Jednak prognozy pokazują, że niedługo ich również zabraknie.  W takiej sytuacji pozostaje tylko jedne wyjście – zainwestować w automatyzację.

Zaksięguje i zaprogramuje

Proces automatyzacji dzieje się na naszych oczach. Już dzisiaj inteligentne maszyny zastępują nie tylko pracowników produkcyjnych. Spotkać ich też można w działach księgowości, kadr, IT czy administracji. Ekonomiści i naukowcy są zgodni i przekonują, że robotyzacja będzie przenosić się również na inne dziedziny. Dla pracodawców jest to ogromny wydatek inwestycyjny, który długofalowo, zwróci się z nawiązką. Robot jest, niezaprzeczalnie, bardziej wydajny od człowieka. Może pracować nawet 12 godzin dzienne i nie popełni błędu. Nie będzie chodził na urlop czy korzystał zwolnień lekarski. Będzie w pełni dyspozycyjny i skuteczny.

W wyniku automatyzacji wiele zawodów zniknie. Ludzie będą zmuszeni do przekwalifikowania się, z obawy przed utratą źródła dochodu. Ludzie nie przestaną być jednak niezastąpieni. Wszystko zależy od ich chęci do nauki i dokształcania się. Jedno jest pewne – współpraca ludzi i zautomatyzowanej siły roboczej będzie w przyszłości konieczna.

Podziel się wpisem!

Share on facebook
Opublikuj na Facebook
Share on twitter
Opublikuj na Twitter
Share on linkedin
Opublikuj na LinkedIn
Share on pinterest
Opublikuj na Pinterest