Już niedługo L4 na wypalenie zawodowe

Światowa Organizacja Zdrowia wpisała do Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób wypalenie zawodowe, określając je jako syndrom zawodowy związany z bezrobociem i zatrudnieniem. Oznacza to, że lekarze od 2022 r. będą mogli wystawiać zwolnienia lekarskie na tę jednostkę chorobową.

W obecnych czasach wypalenie zawodowe zyskuje status choroby cywilizacyjnej, która dotyka coraz większej liczby ludzi aktywnych zawodowych. Na wypalenie zawodowe może cierpieć zarówno osoba z 40-letnim stażem zawodowym, jak i ktoś na początku swojej zawodowej ścieżki. Jedną z głównych przyczyn wypalenia zawodowego jest brak satysfakcji z wykonywanej pracy, co może wiązać się z przepracowaniem. Poza tym wypalenie zawodowe charakteryzuje się permanentną niechęcią do codziennych obowiązków zawodowych. Oprócz tego towarzyszą mu objawy ciągłego zmęczenia, zwiększenia apatii oraz pojawienie się cynicznego podejścia do swojej pracy. Docelowo prowadzi to do nieprawidłowego wykonywania swoich obowiązków, co sprawia, że taka osoba staje się nieefektywnym i nieskutecznym pracownikiem.

Wypalenie zawodowe nie daje wyraźnych objawów fizycznych, ale bardzo negatywnie wpływa na psychikę. Brak możliwości spełnienia się na polu zawodowym może długofalowo prowadzić do poważniejszych zaburzeń psychicznych jak np. depresja czy załamanie nerwowe.

Pole do nadużyć

Często pójście na dwutygodniowy urlop wcale nie przynosi ulgi osobom cierpiącym na wypalenie zawodowe. Muszą oni muszą poszukać pomocy u lekarzy specjalistów, którzy już od 1 stycznia 2022 r, będą mogli wypisywać zwolnienia o niezdolności do pracy z tytułu wypalenia zawodowego.  Zwracają oni uwagę, że wypalenie zawodowe jest bardzo trudno zdiagnozować. Często finalna diagnoza jest poprzedzona wykluczaniem innych schorzeń, dających bardzo podobne dolegliwości, co znacznie wydłuża cały proces leczenia.

Pracodawcy obawiają się, że pojawienie się możliwości przebywania na zwolnieniu lekarskim z powodu wypalenia zawodowego będzie furtką do nadużyć ze strony pracowników. Z kolei orzecznicy ZUS mogą mieć problem ze skontrolowaniem takiego zwolnienia, i co za tym idzie, z ewentualnym ich podważaniem.

Z informacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że W I kwartale 2019 r. zostało wstrzymanych aż 10 tysięcy zasiłków.

Podziel się wpisem!

Share on facebook
Opublikuj na Facebook
Share on twitter
Opublikuj na Twitter
Share on linkedin
Opublikuj na LinkedIn
Share on pinterest
Opublikuj na Pinterest