Zasada przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy

Dlaczego za pracę w sobotę zawsze w pierwszej kolejności, zamiast dodatkowego wynagrodzenia, trzeba oddać pracownikowi dzień wolny?

Zasada przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy jest fundamentem kwestii związanych z poprawnym planowaniem i rozliczaniem czasu pracy przez pracodawcę. Zobowiązuje ona pracodawcę do zapewnienia pracownikowi przeciętnie 5-dniowego tygodnia pracy. Oznacza to, że w danym tygodniu pracownik może pracować jedynie 5 dni. Większość z nas pracuje od poniedziałku do piątku i to sobota stanowi dla nich dzień wolny wynikający z przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby tym dniem była np. środa.

Rekompensata finansowa możliwa tylko w jednym przypadku

W Kodeksie pracy nie znajdziemy wzmianki o tym, jak wynagradzać pracującą sobotę. Ustawodawca, mając na myśli sobotę, mówi o dniu wolnym wynikającym z przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy. Za pracę w takim dniu bezwzględnie należy w pierwszej kolejności oddać pracownikowi dzień wolny do końca danego okresu rozliczeniowego. Jeśli tak się nie stanie, wówczas dojdzie do przekroczenia normy średniotygodniowej i pracodawca będzie musiał wypłacić za pracę w tym dniu wynagrodzenie za czas przepracowany i dodatek w wysokości 100% za każdą godzinę.

W zasadzie przepisy Kodeksu pracy umożliwiają wypłatę wynagrodzenia za pracę w dniu wolnym wynikającym z przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy, tylko, gdy pracownik nie zdąży odebrać innego dnia wolnego za pracę w ten dzień. Może się tak stać, gdy pracownik zachoruje i do końca okresu rozliczeniowego będzie przebywać na zwolnieniu lekarskim. Jeśli okres zwolnienia lekarskiego pokrywa się z dniem, w którym pracodawca i pracownik zgodnie zaplanowali odbiór dnia wolnego, wówczas zwolnienie lekarskie ma pierwszeństwo, a pracownik powinien otrzymać odpowiednią rekompensatę za pracę ponad normę średniotygodniową.

Pamiętajmy, że pracodawca jest w stanie stwierdzić, czy doszło do przekroczenia normy średniotygodniowej, dopiero na koniec okresu rozliczeniowego. Są zakłady pracy, w których obowiązuje miesięczny okres rozliczeniowy, co z punktu widzenia rozliczania czasu pracy, jest bardzo proste. Można się spotkać również z firmami, w których obowiązuje np. czteromiesięczny, a nawet dwunastomiesięczny okres rozliczeniowy. Wtedy na ewentualne wynagrodzenie za średnio-tygodniówki pracownik będzie musiał poczekać dłużej. Z drugiej jednak strony, daje to pracodawcy wierszą szansę za porozumienie się z pracownikiem w kwestii odbioru dnia wolnego.

Przeciętnie to słowo klucz

Sformułowanie przeciętnie pięciodniowy tydzień pracy jest bardzo istotne dla zrozumienia istoty tej zasady. W praktyce oznacza to, że tydzień pracy nie musi być pięciodniowy. Pracownik może pracować np. przez 3 tygodni po 6 dni, a czwartego tylko 2 dni. Najważniejsze to tak zbilansować czas pracy, aby na koniec okresu rozliczeniowego nie wyszły przekroczenia średniotygodniowe. Dlatego tak ważne jest, aby oddać pracownikowi dzień wolny za pracę w dniu wolnym wynikającym z przeciętnie pięciodniowego tygodnia do końca okresu rozliczeniowego.

Pracodawca, który tego nie zrobi, może narazić się na grzywnę z tytułu wykroczenia przeciwko przepisom o czasie pracy. Grozi mu za to kara w wysokości od 1000 zł do 30 000 zł.

Podziel się wpisem!

Share on facebook
Opublikuj na Facebook
Share on twitter
Opublikuj na Twitter
Share on linkedin
Opublikuj na LinkedIn
Share on pinterest
Opublikuj na Pinterest